Komunikacja z obrońcą podczas przesłuchania

Częstokroć podczas przesłuchania podejrzanego, w szczególności przez prokuratora, klient słyszy, że podczas czynności nie może rozmawiać ze swoim obrońcą. To chwila, gdy sprawny adwokat powinien natychmiast zareagować. Nie dajmy sobie wmówić, że prawo faktycznie tego zabrania, czy że podczas czynności taka rozmowa przeszkadza w jej prowadzeniu. Jest to oczywista nieprawda. Podejrzany ma prawo ustanowić obrońcę, żądać jego udziału w czasie czynności i co najważniejsze korzystać z jego pomocy. Zawsze. Tego prawa nie można mu odebrać, a w przypadku jego ograniczania należy stanowczo protestować. Nikt nie ma prawa nam zabronić korzystania z pomocy obrońcy, po to został ustanowiony, to jego rola w takim przesłuchaniu. W przeciwnym razie po co podejrzanemu taka pomoc, z której nie może skorzystać. Kodeks postępowania karnego w art. 6 wskazuje przecież, że podejrzany może korzystać z pomocy obrońcy nie czyniąc żadnych wyjątków.

Uwagi prokuratora prowadzącego czynność, że konsultowanie się z obrońcą przeszkadza w czynności to całkowita bzdura. Przeszkadzać można postępowaniem niezgodnym z prawem, regulaminem, podczas gdy ja - będąc obrońcą - postępuję zgodnie z prawem, wykonuję swoją pracę, do tego zostałem ustanowiony. Zawsze staram się spokojne wytłumaczyć, że nikomu nie chcę przeszkadzać i tak jak prokurator nie przeszkadza mi, tak moja praca nie powinna być problemem dla prokuratora. Mam wrażenie, że prokuratorom przeszkadza nie rozmowa z obrońcą, a fakt, iż mógłby on swoją pomocą pokrzyżować szyki prokuratora, jego strategię, oczekiwania, iż podejrzany się potknie. Taka karma, takie zasady gry.

W tych sytuacjach zawsze uprzejmie mówię: "Jestem zaskoczony tym co Pan Prokurator mówi, bo nie znam żadnego przepisu, który zabraniałby podejrzanemu korzystania z pomocy obrońcy w trakcie przesłuchania. Znam natomiast przepis - Pan, Panie Prokuratorze również - z którego wynika, że podejrzany może ustanowić obrońcę i korzystać z jego pomocy. Zróbmy tak, ja będę kontynuował pomoc mojemu klientowi, a Pan prosiłbym aby poszukał przepisu, który mi tego zabrania. Jeśli moje postępowanie jest nieodpowiednie, to proszę złożyć na mnie skargę, choć wiem, że byłaby bezpodstawna." Skutkuje zawsze.

Najgorsze jest to, że sędziowie także podnoszą takie twierdzenia. Przed Sądem sprawa ma się nieco inaczej. Nie wolno zakłócać przebiegu rozprawy. Jeśli sędziego razi, że oskarżony konsultuje się z obrońcą to wystarczy poprosić o krótką przerwę, do której mamy prawo, gdyż z pomocy obrońcy oskarżony może skorzystać zawsze. Jeśli Sąd nie chce nam na to pozwolić, żądajcie zapisania tego w protokole, by mieć możliwość zarzucenia w apelacji czy skardze prawa do obrony. Jeśli tych konsultacji ma być dużo, a tym samym dużo przerw, to niech tak będzie. Prawo do obrony jest dla oskarżonego najważniejsze, więc walczmy o nie bez skrupułów.

Tak na marginesie - co za czasy nastały, że prokuratorzy uznają korzystanie z prawa do obrony za coś karygodnego i zabraniają z niego korzystać. W niektórych tylko sytuacjach co prawda, ale za to najważniejszych.

Wyróżnione posty
Ostatnie posty
Archiwum
Wyszukaj wg tagów
Podążaj za nami
  • Facebook Basic Square
  • Twitter Basic Square
  • Google+ Basic Square
  • Facebook
  • Twitter
  • YouTube
  • Pinterest
  • Tumblr Social Icon
  • Instagram

Kancelaria Karna                   # adwokat szczecin                  adwokat Mikołaj Marecki             marecki@kancelariakarna.com            693-333-369